17 kwietnia 2012


Mam fartuszek haftowany...
ten kociewski wzór ukradł mi kawałek czasu i serca ;)


Calusieńki gotowy był już w Wielką Sobotę. Jednak ze względu na brak modelki dopiero dzisiaj zrobiłam zdjęcia.



PRAWA STRONA HAFTU


LEWA STRONA


A TU JUŻ WERSJA ROBOCZA CHUSTY

Igła taka ostra, a naparstek nie dla mnie więc od czasu do czasu minkę krzywą strzelam i au wrzeszczę. Cóż takie ukłucie w paluszek boli. Prosiłam igłę o zachowanie należytej ostrożności podczas wspólnej pracy, ale ona jak wiecie ma tylko jedno ucho pewnie niedosłyszała biedula. Kiedy pracowałam nad składem tej stronki powstał taki siedmiozgłoskowiec - odzwierciedlenie tego co we mnie w środku siedzi podczas długich godzin obcowania z igłą i muliną...



jolka chustę wyszywa
kwitnie łąka na płótnie
w zbożu maki i chabry

cierpliwości przybywa
i serce się raduje
kiedy twórczo pracuje


10 komentarzy:

  1. Fakt igła jest głucha na nasze prośby o nie kłucie w paluchy, ale za to jaka posłuszna w haftowaniu. Piękny fartuch i podziwiam lewa stronę... lubię gdy haft jest niemal taki sam na lewej co na prawej. Nie zawsze jest to możliwe, ale jak się dało to też tak robiłam...
    Czekam na chustę i pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. robota powoli idzie do przodu, a mnie ogarnia zmęczenie - nie wiem czy wystarczy cierpliwości... ale się nie poddaję!
      dziękuję i milutko pozdrawiam :)))

      Usuń
  2. Wspaniałe! Chciałabym tak umieć... Pozdrawiam :0

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aneta, dzięki!
      Potrafisz tyle wspaniałych rzeczy,
      Twoje "kociaki" są urocze, a ciasto z fiołkami pewnie bardzo smaczne, na sam widok się oblizywałam O!
      takie to na wystawę trzeba ;)
      narobiłaś apetytu niejednemu..., a najeść musiał się w domu

      Kimonek nawet dla "kurki" wyhodował duże jajo i kupił sobie niebieskie trampki... więc co tam mój haft...
      wiosna, a ja wyszywaniem uwiązana :(

      serdecznie pozdrawiam

      Usuń
  3. Wspaniałe dzieło :) pozazdrościłam - spóbuję zrobić podobne. Czy mozesz podpowiedzieć jakich numerów muliny używałaś (mam na wzorze bardzo stara numerację) Agata

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję:)
      Mulina DMC nr 3857, 444,904, 666, 740, 796 i B5200
      Pozdrawiam i życzę miłej pracy - Jola

      Usuń
  4. Slicznie wyglada ...zupelnie jakbym widziala prace mojej mamy i (Swietej pamieci)babci Mari . pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję i serdecznie pozdrawiam:)

      Usuń