11 sierpnia 2011

czas na porządki



Wróciłam, bo jeszcze trochę i zapomnę jak to działa.
Szczerze mówiąc nie wiem czy mi/się chce, czy warto… ale z nudów czas buduje różności.
Ostatni niedokończony obraz musi odpocząć, bo nadmiar farby może go zdeformować...
Może, morze jest dzisiaj takie małe, a przecież ogromne…
Ostatnie dni strasznie smutaśne. Stwierdziłam, że dawnej Jolki już nie ma i nigdy nie będzie.
Za to nowa Jolka wcale nie wygląda źle. Może przygnieciona ciutek poprzednimi szufladkami oraz stertą materiału, którego nie mogła się tak sobie pozbyć zestarzała się. Teraz postanowiła zrobić generalny porządek w swoich skrzynkach. Odświeżyć to co można jeszcze wykorzystać, resztę wykasować.
Wiadomo, że rachunki zostają, ale bałagan w dokumentach?
Trzeba się z tym w miarę szybko uporać. Najważniejsza karta pamięci…

moje miasto - olej na płótnie
Jolanta Steppun
 z serii moje miasto. rozpadający się budynek znanej w Polsce i na świecie byłej starogardzkiej "Polfy"... teraz rozkładają go na części pierwsze zbieracze złomu...

28 kwietnia 2011

skrócony biogram



nie mówiłam że masz czuć myśli tak samo
biegać po mojej przestrzeni
łapać oddech cudzego świata

fot. Jolanta Steppun
a jednak tu jesteś
- znaczy za mgłą
niepoznany kosmos

oddziela nas cyfrowy mur
matrix
witryny z zakodowanymi hasłami

trójwymiarowe treści
przerywają rozpoczętą debatę
chaos rujnuje tożsamość

moje ja nie krzyczy
jestem w piramidzie kłamstwa
od święta próbuję rozwiązać tajemnice

dno
padam na kolana
życząc sobie wesołych świąt



26 kwietnia 2011

mówią na niego kundel


Zeus w stokrotkach                              fot. Jolanta Steppun





najlepszy na wszystko

ten co szczeka

nie gryzie

merda ogonem

czule policzek poliże

jest zawsze przy mnie

ni słowem ni gestem nie zrani

nigdy nie zdradzi

mój przyjaciel
ma cztery łapy
i zlizuje sól z mojej brody